Kocie alergie

News

Jeżeli w jednym zdaniu pojawiają się słowa „kot” oraz „alergia”, zwykle chodzi o to, że ktoś ma alergię na koty. Czy zatem sam kot może mieć alergię? Okazuje się, że tak (chociaż nie zdarzyło się jeszcze, by któryś złapał alergię na człowieka).
Alergie u kotów zdarzają się znacznie rzadziej, niż u psów, co jednak nie oznacza, że problem nie istnieje, bowiem kot, dokładnie tak samo, jak pies (a nawet człowiek), może być alergikiem. Niestety, lekarze weterynarii w Polsce są znacznie gorzej przygotowani do leczenia kotów, niż psów. Z tego powodu również kocie alergie są stosunkowo rzadko wykrywane, a jeszcze rzadziej udaje się zdiagnozować ich przyczynę. Przyjrzyjmy się zatem, jakie czynniki mogą potencjalnie ją wywołać oraz jakie mogą być objawy alergii, a niekiedy zdarza się, że pierwszy trop jest zupełnie błędny.

Nietolerancja pokarmowa
Nietolerancja pokarmowa jest właściwie najczęstszym powodem występowania alergii u kotów. Co ciekawe, koty mogą mieć alergię nie tylko na takie rzeczy, jak konserwanty, jajka czy ryby, ale także na... mięso (co wydaje się dość dziwne u mięsożerców, ale wcale nie jest tak rzadkie); najczęstszym rodzajem alergenów jest mięso kurczaka oraz wołowina.

Jak manifestuje się tego rodzaju alergia? Objawy raczej trudno przeoczyć, bowiem należą do nich głównie zaburzenia ze strony układu pokarmowego (najczęściej biegunki). Co ciekawe, alergia pokarmowa może też objawiać się w sposób przywodzący na myśl raczej problemy skórne, a nawet inwazję pasożytów takich, jak pchły; kot cierpiący na nietolerancję może bowiem mieć wyłysienia na sierści i drobne strupki na skórze. Może także odczuwać wzmożone swędzenie, co skutkuje uporczywym drapaniem (i w efekcie większa ilością wyłysień oraz strupków).
Przy okazji warto zaznaczyć, że biegunka u kota, występująca po spożyciu mleka, NIE jest objawem alergii: wbrew temu, co wbiły nam do głów kreskówki, dorosłe koty w ogóle nie powinny pić mleka, bowiem ich organizm nie trawi laktozy, więc biegunka po spożyciu tego napoju jest zwyczajną reakcją fizjologiczną.

Jak można pomóc cierpiącemu na alergię pokarmową kotu (oraz sobie, wszak kocie biegunki są dosyć uciążliwe dla otoczenia)? Podstawą jest stwierdzenie, czy rzeczywiście mamy do czynienia z alergią. Aby się o tym przekonać należy wprowadzić dietę eliminacyjną, czyli usunąć z kociej diety podejrzane elementy i zobaczyć, czy to cokolwiek zmieni. Najprościej jest to osiągnąć, przechodząc na zupełnie nowe posiłki i stopniowo, po jednym, włączając to, co uznaliśmy za potencjalny alergen.
Alternatywną opcją jest przeprowadzenie testów z krwi, jednak wielu lekarzy weterynarii twierdzi, że takie testy są niespecjalnie miarodajne – a w każdym razie w znacznie mniejszym stopniu, niż dieta eliminacyjna.

Ukąszenia
Alergia u kota może także wystąpić na skutek ukąszenia przez jakąś małą bestię. U niektórych kotów może wystąpić tak zwane alergiczne pchle zapalenie skóry, czyli dość gwałtowna reakcja kociego organizmu na inwazję tych mało sympatycznych pasożytów. Kot zaatakowany tą przypadłością zachowuje się dokładnie tak, jak człowiek, którego wszystko swędzi: drapie się wściekle i wygląda, jakby miał ochotę choć na chwilę opuścić własną skórę.
Jeśli wiemy, że nasz futrzak ma takie skłonności, najlepszym sposobem na uniknięcie kłopotów jest regularne stosowanie preparatów odstraszających pchły i inne owady (zapalenie może także być wynikiem pogryzienia przez meszki czy komary). Jeśli doszło już do wystąpienia stanu zapalnego, nie pozostaje nam nic innego, jak czekać cierpliwie, aż przejdzie, stosując jednocześnie zapisane przez weterynarza preparaty zmniejszające świąd.

Alergia kontaktowa
Tego typu alergia występuje u kotów dosyć rzadko, a manifestuje się głównie drapaniem (czyli nic nowego) oraz wylizywaniem swędzących miejsc, co może prowadzić do lokalnych wyłysień. Warto wiedzieć, że nieleczona alergia kontaktowa może przybrać groźniejsze formy i w efekcie spowodować np. astmę oskrzelową.
Praktycznie jedynym sposobem na wykluczenie bądź potwierdzenie alergii kontaktowej jest przeprowadzenie testów podskórnych, które w sposób niezbity pokażą, które czynniki w środowisku kota powodują u niego alergie.
A kiedy już zlokalizujemy wroga, najlepiej jest go usunąć z kociego otoczenia, co niestety nie zawsze jest możliwe, bowiem takim alergenem może być np. kurz, a konkretnie – żyjące w nim roztocza. W takich przypadkach pozostaje nam stosowanie zaleconych przez weterynarza terapii, a w skrajnym przypadku - wykonanie odczulania.